Wystąpienia publiczne – jak cele wpływają na tremę

Opublikowano
Wystąpienia publiczne - jak radzić sobie z tremą

W minionym tygodniu prowadziłem sześć dni warsztatów, w temacie wystąpień publicznych, trenerstwa i pracy szkoleniowej z grupą. Po raz kolejny w obserwowaliśmy z całą grupą, jak różne cele wystąpień wpływają na samopoczucie i nastawienie prowadzącego, a główną problematyczną konsekwencją niewłaściwego nastawienia była podwyższona trema i napięcie.

Na pytanie “Co robić, aby się nie tremować?” nie ma prostej i krótkiej odpowiedzi. Trema jest często wynikiem wielu nakładających się na siebie czynników. Odniosę się do jednego z czynników – celu wystąpienia.

Niezależnie, czy masz do poprowadzenia prezentację, szkolenie, zebranie, czy trening – potrzebujesz jasno sformułować cel – po co to robisz. Cel ustawi Twoją koncentrację na pewnych obszarach. Zasady opisane powyżej odnoszą się także do wszelkiego rodzaju tremy pojawiającej się przy okazji wypowiedzi – nawet wobec jednej lub dwóch osób.

Wystąpienie przed grupą jest bardzo złożonym procesem i realizuje wiele celów, na wielu obszarach na raz.

 

Cel 1 – co sobie inni pomyślą

W środowisku rozwojowym czasem słychać modnie powtarzane “nie przejmuj się tym, co inni sobie pomyślą”.  Sęk w tym, że nie można nie brać tego pod uwagę i nie można się tym nie przejmować. Choć oczywiście stopień przejęcia się może być różny. Przecież wystąpienie ma służyć innym i grupie, a do tego konieczne jest zwracanie uwagi na to co myślą i jak odbiorą je uczestnicy. To nic złego, to ważny składnik empatii, szacunku, wzajemnego zrozumienia umożliwiający dopasowywanie przekazu pod uczestników. A jednocześnie, z tym jak ze wszystkim – można po prostu przegiąć – dopiero wtedy będzie problem. Jeśli z tego obszaru skorzystasz mądrze, dobierzesz to co powiesz i jak powiesz pod potrzeby i preferencje grupy. Jeśli zbytnio na tym się skupisz, prawdopodobnie zestresujesz się tym, co mogą sobie pomyśleć i że mogą pomyśleć nie tak jak chcesz, że może się nie spodobać itp.

Sęk w tym, że wystąpienie jest takim rodzajem sytuacji, gdzie to co się spodoba jednemu, może nie spodobać się drugiemu. Każdy ma swój charakter, inne potrzeby i preferencje. Zażartujesz – część się śmieje, część nie – to żart był dobry czy nie? Dasz więcej konkretnej wiedzy – część będzie zachwycona, część się znudzi. W zbytnim przejmowaniu się, aby wszystkim się spodobało nie ma rozwiązania. A jednocześnie trzeba próbować tak robić.

Co robić?
Zastanów się czego oczekuje grupa, jakiego procesu? Jeśli to możliwe przeprowadź ankietę, zbierz zapotrzebowanie itp. Na bieżąco analizuj odbiór procesu przez grupę. Ale nie po to, aby się przejmować tym, ale aby potraktować to czysto informacyjnie. Jeśli coś mogą odebrać źle, nie zrozumieć, coś może się nie spodobać, a nie ma konieczności tego robić, zrób inaczej – to dojrzały sposób skorzystania z tego, że zwracasz uwagę na to “co inni pomyślą”.

 

Cel 2 – chcę dobrze wypaść – wizerunek

No i znów… Z jednej strony dobrze, ponieważ warto dbać o swój wizerunek, warto kreować markę osobistą. Warto potrafić zarządzać wizerunkiem, aby komunikować to, co chcemy zakomunikować i co nam posłuży do realizacji celów wystąpienia i innych długoterminowych celów. Poza tym wizerunek jest bardzo ważny z innego powodu, niż większość osób myśli. Wizerunek jest narzędziem wzmacniającym przekaz i efekty wystąpienia. Potrzebujesz mieć określony wizerunek, aby chętniej i z większą motywacją Cię słuchali i uczestniczyli w procesie. Wizerunek, który doda wartości słowom, które powiesz, co ma spowodować wyższą efektywność szkolenia i wystąpienia. Wizerunek, który wywołasz i wykreujesz swoim wystąpieniem może Ci się przydać w przyszłości, do kolejnych celów zawodowych oraz do kolejnych wystąpień.

A jednocześnie jeśli zbytnio skupisz się na wizerunku, łatwo możesz zacząć pozować, zamiast adekwatnie i z umiarkowaniem używać wizerunku jako narzędzia. Stąd już krok do niezadowolenia i zniesmaczenia w grupie – przyszli po konkrety, rozwiązania, realizować potrzeby, zdobyć wiedzę itp., a dostają mówcę pozującego-pawia. Zbytnie przedkładanie celów wizerunkowych ponad inne łatwo także może prowokować pojawianie się na sali reakcji sceptycznych, ironii, demotywacji do uczestnictwa w procesie.

Co robić?
Zastanów się jaki wizerunek będzie sprzyjający przeprowadzeniu procesu, który Cię czeka. Zaplanuj co warto pokazać, co posłuży procesowi. Jakiego siebie warto pokazać, za kogo dobrze aby Cię widzieli? Problem z wizerunkiem zazwyczaj polega na zbyt wygórowanych standardach co do krystalicznej nieskazitelności – w konsekwencji czego obawiamy się, że choćby mała “rysa na szkle” przekreśli całkowicie wizerunek. Nie przekreśli – kreuj wizerunek i jednocześnie nie musi to być wizerunek idealny, a więc ucz się oczywistej pokory i godzenia się z niedoskonałością.

 

Cel 3 – muszę osiągnąć efekt – sprzedać, zachęcić, namówić, przekonać itp.

Wystąpienie ma zazwyczaj prowadzić do efektu – ma wyedukować, ma sprzedać, ma przekonać, ma spowodować że gdzieś się zapiszą, ma dać okazję do burzy mózgów i procesu grupowego itp. Cel zawsze jest i nie zawsze udaje się go zrealizować tak jak plan przewidywał. Jeśli będziesz zbyt zdesperowany, aby go zrealizować, łatwo o stres i tremę, a wówczas paradoksalnie jeszcze trudniej o zrealizowanie tego celu. Warto, a nawet trzeba starać się, aby ten cel zrealizować. Jednocześnie trzeba wziąć pod uwagę, że ludzie to spontaniczne istoty, które mają wewnętrznie różnorodny świat psychologiczno-emocjonalny. Wystąpienia publiczne akurat są taką dziedziną, w której zbyt duży nacisk na coś, łatwo możesz uzyskać odwrotne wyniki. Zbyt intensywne przekonywanie może łatwo skończyć się oporem. Zbytnie ciśnienie na naukę może skończyć się zbytnim zalewem informacyjnym i demotywacją. Zbytnie ciśnienie na ciekawość i zabawę może skończyć się niezrealizowaniem konkretów i poczuciem niepoważnej infantylności. Zbytnie ciśnienie na profesjonalizm – zbytnią powagą i sztywnością oraz brakiem otwartości.

Z jednej strony, koniecznie trzeba podjąć działania doprowadzające do efektu, z drugiej jednak nie można tym się zbytnio spinać. Jeśli na odpowiednio zdrowym poziomie przyjmiesz nastawienia na efekt, wówczas grupa z większym prawdopodobieństwem odbierze Cię jako osobę zaangażowaną, pasjonującą się tym co mówi, której zależy i która pozytywnie zaraża swoim zaangażowaniem i entuzjazmem. Jeśli przegniesz, grupa łatwo może poczuć się obiektem manipulacji i może poczuć nacisk, któremu da wyraz swoim sceptycyzmem, niechęcią i dużą ostrożnością.

Co robić?
Określ zawczasu cele i efekty, do jakich ma prowadzić wystąpienie, szkolenie, zebranie. Pilnuj tych celów w trakcie procesu. Ewentualnych trudności z realizacją tych celów nie traktuj jako przeszkody w uzyskaniu efektu, a raczej jako drogę do tych efektów. To co wyszło, to wyszło, z tym trzeba się uporać, aby zrealizować efekt. Cały czas w stronę efektu, jednocześnie bez ciśnienia.

 

Cel 4. Czego potrzebuje, oczekuje i chce grupa

Ten cel różnie się od celu pierwszego tym, ponieważ forma realizacji potrzeby to co innego niż osiągnięcie końcowego efektu i zrealizowanie tej potrzeby. Bardzo dokładnie określ po co robisz to co robisz za pomocą wystąpienia/szkolenia. Na które potrzeby uczestników wystąpienia przede wszystkim masz zamiar odpowiedzieć. Z czym konkretnym uczestnicy wyjdą z Twojego wystąpienia. Czy Twoim celem jest zmiana sposobu myślenia, wdrożenie konkretnych działań, wyedukowanie, wpłynięcie na relacje, zwiększenie efektywności, zainspirowanie, zmotywowanie..? Co? Ten aspekt celu wystąpienia jest głęboko związany z konkretnymi potrzebami uczestników, które oni najbardziej mogą chcieć mieć zrealizowane. Im lepiej na nie odpowiesz, tym większe prawdopodobieństwo, że będą zadowoleni z wystąpienia. W konsekwencji Ciebie obdarzą większym autorytetem i pomyślą o Tobie korzystniej.

Droga do zbudowania korzystnego wizerunku i do tego, aby myśleli o Tobie dobrze wiedzie poprzez szczere i rzetelne zaangażowanie się w realizowanie potrzeb, które chcą mieć zrealizowane.

Jest w tym także pewne zagrożenie – jeśli Ty za bardzo uznasz siebie za osobę odpowiedzialną za zrealizowanie tych potrzeb, możesz odebrać tą odpowiedzialność grupie. Mogą wówczas oczekiwać tylko od Ciebie, a mają przecież oczekiwać także od siebie, ponieważ zazwyczaj wystąpienie to jedno, a wdrażanie w życie wiedzy i wniosków z wystąpienia to drugie. Poczucie odpowiedzialności za zrealizowanie celów podczas wystąpienia powinno być ulokowane na uczestnikach i na prowadzącym w okolicach 50%-50%.

 

Podsumowując:

Trzeba ustalić sobie odpowiednie proporcje różnych celów wystąpienia. Są one zależne od rodzaju wystąpienia, od uczestników, tematu itp. Jednocześnie coś chciałbym poradzić. Proponuję zdecydowanie najbardziej opierać się na celu nr 4 – czyli na potrzebach grupy. Jako mniej istotne potraktować cele nr 1,2,3 – choć jednocześnie trzeba je uwzględnić, i warto je zaplanować, aby:

  1. Korzystać z drugiej perspektywy – tego co poszczególne osoby mogą sobie pomyśleć, jakie mają preferencje odnośnie samego procesu i formy wystąpienia lub szkolenia. Dzięki temu dopasujesz przekaz w bardziej zindywidualizowany sposób pod grupę.
  2. Mieć świadomość, że istnieje coś takiego jak wizerunek i może Ci posłużyć lub w nie, w zależności od Twoich umiejętności posługiwania się nim.
  3. Zmierzać w stronę efektu i generować wynik.
  4. Przede wszystkim skupiać się na potrzebach uczestników związanych z tematyką wystąpienia. Przyszli, bo chcą mieć zrealizowane pewne potrzeby – skup się na tych potrzebach w największym stopniu, a punkty 1, 2 i 3 zostaną zrealizowane częściowo z automatu.

Jestem ciekaw Twoich refleksji i doświadczeń w związku z tym tematem. Zapraszam do dzielenia się nimi i konstruktywnej dyskusji w komentarzach.


Więcej w tym temacie możesz dowiedzieć się na prowadzonych przeze mnie szkoleniach i warsztatach. Szczególnie polecam:

Klikając TUTAJ przejdziesz do kalendarza zawierającego listę wszystkich szkoleń i warsztatów.

Rozważ także skorzystanie z sesji indywidualnych, dzięki którym skuteczniej osiągniesz swoje cele mając moje osobiste wsparcie, wiedzę i doświadczenie.

Aby być na bieżąco z publikacjami – zapisz się do newslettera u góry strony i polub fanpage Ceros. A jeśli uznasz że warto, aby ten tekst dotarł do innych osób – udostępnij.


 

 

Podziel się wpisem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.