Źródło motywacji – czy potrafisz musieć?

Opublikowano
Źródło motywacji motywacja odkładanie na później prokrastynacja dlaczego nie działamy szkolenia coaching Rafał Daniluk Ceros efektywność osobista 1

Każdy z nas chciał wielokrotnie zrobić coś odwrotnie niż od nas wymagano, tylko dlatego że ktoś nam coś rozkazywał w nieprzyjemny i narzucający sposób. Nie lubimy takich sytuacji! A jakie one mają związek z efektywnością osobistą, motywacją i odwlekaniem działania?

Jest to kolejny wpis na temat odkładania działania na później, czyli tzw. prokrastynacji. Tym razem opisuję bardzo, ale to bardzo powszechny wzorzec. Na sali szkoleniowej zwykle znacznie ponad połowa uczestników warsztatów, szkoleń i konferencji rozpoznaje go u siebie jako jedną z głównym przyczyn odkładania na później.

Pomyśl tylko… bardzo wiele osób, w momencie kiedy odkłada na później pierwotnie planowane działanie, robi w zamian coś innego, często również produktywnego. Często nawet coś, co
w innej sytuacji również łatwo odłożyli by na później. Czemu tym razem jesteś w stanie to zrobić? Może właśnie dlatego, że nie jest to na ten moment zaplanowane… Zmywanie naczyń, robienie zakupów, odpisanie na trudnego maila – wszystko zamiast pójść na trening lub zamiast zabrania się za nowy, złożony projekt zawodowy itp.

Dlaczego tak? Dlaczego w pewnych sytuacjach jesteśmy w stanie działać i pozostać produktywni, ale pod warunkiem że będzie działanie inne niż planowane? Dlaczego wszystko, tylko nie to? Zanim przejdę do sedna, jeszcze dwa słowa wprowadzenia. Ten wzorzec bywa dość trudny do uchwycenia, ponieważ nie jest związany konkretnie z zadaniem, a z naszym nastawieniem do wykonywania zaplanowanych działań. Zastanów się przez chwilę – jakie trudności niesie ze sobą wykonywanie wcześniej zaplanowanego zadania?

Podpowiem Ci i opiszę to, co najczęściej relacjonują osoby na sesjach i warsztatach pracując nad poprawą wydajności własnej pracy:

  • Konieczność odłożenia na bok wszystkich innych spraw,
  • Poczucie ograniczenia wolności – nie mogę robić tego co chcę, muszę robić TO co zaplanowane.
  • Poczucie tracenia swojego czasu, tzw. czasu dla siebie – realizacja planu jest interpretowana (paradoksalnie) jako „czas nie dla siebie”.
  • Poczucie przymuszenia, konieczności podporządkowania się i niechęć do tego przymuszenia i utraty wolności oraz „swojego” cennego czasu!

To jest sedno wzorca, który chcę uwypuklić w tym wpisie na blogu – konflikt przymuszenia, wymuszonego posłuszeństwa, konieczności podporządkowania się. Zaplanowane zadanie do wykonania wymusza bycie konsekwentnym i zorganizowanym. A każde bardziej złożone zadanie jest wieloetapowe – trudno zmienić pracę, rozwinąć firmę, naprawić relację, wybudować dom, czy zdobyć określone wykształcenie w trzech prostych krótkich krokach, możliwych do zrealizowania w ciągu godziny… 😉

Dlatego wobec bardziej złożonych planów potrzebujemy w sposób zdyscyplinowany wielokrotnie się podporządkować, aby pomimo ochoty porobienia dziś czegoś innego, zabrać się za działanie, które jest najbardziej sensowne i najważniejsze na teraz, na dziś. Bardzo często (choć oczywiście nie wszyscy i nie zawsze) wiemy co to za zadanie i co najlepiej by było zrobić.

Jakie są przyczyny przesadnego zrażenia i przesadnej niechęci do podporządkowania się planom i co z tym robić:

1. Relacja z przeszłości, najczęściej z dominującym rodzicem, opiekunem, rodzeństwem czasem przełożonym lub nauczycielem, który był bardzo dominujący, przy którym nieprzyjemnie i przesadnie trzeba było się podporządkowywać. Mogła to być też zaobserwowana relacja, najczęściej między ojcem a matką, gdy jedno z nich było mocno dominujące, a drugie mocno uległe. Konsekwencją jest zbyt krytyczne myślenie o podporządkowywaniu się i zbyt idealistyczne myślenie o pełnej kontroli i zarządzaniu sobą.

2. Nie opieranie planów na własnych potrzebach, łatwo wówczas o poczucie, że nie robimy czegoś dla siebie. Powodów nie opierania planów na własnych potrzebach może być wiele – problemy z poczuciem wartości, zautomatyzowanie działanie w oparciu o zaobserwowane strategie realizacji potrzeb, niechęć do bycia egoistyczną osobą, przyzwyczajenie się do uzyskiwania profitów z realizacji potrzeb otoczenia i czerpanie pewnych profitów z tego.

3. Emocjonalna, wtórna interpretacja sytuacji – wielu osobom podporządkowanie kojarzy się przejawem słabości, z dewaluacją (poczuciem gorszości) itp., z bezradnością, ze zniewoleniem , z ośmieszeniem itp.. Często także dlatego, że w przeszłości było doświadczone w stresie i poczuciu zagrożenia.

4. Mentalne nastawienie do realizowanych planów jako do czegoś co się musi, mimo że dziś sam proces planowania jest oparty przecież na własnych potrzebach. Jednak jeśli w przeszłości osoba realizowała plany nie swoje, a czyjeś – rodzica, nauczyciela, partnera, to może mieć wyuczoną niechęć do wykonywania zaplanowanych zadań.

Jak sobie z tym poradzić?

  1. Opierać cele na potrzebach i jak najczęściej uświadamiać sobie: po co jest akurat to zadanie, które sobie zaplanowałem, co za jego pomocą osiągnę i jakie potrzeby zrealizuję. Czasem sam fakt przypomnienia sobie i uświadomienia po co to jest, pomaga zmniejszyć lub usunąć niechęć do zadania.
  2. Dostrzec, że podporządkowanie ma także swoją korzystną stronę – dopasowanie się (do siebie lub do innych), samodyscyplina, konsekwencja, wytrwałość, współpraca i możliwość zorganizowania się. Osoby które przychodzą na warsztaty, czy na sesję indywidualną z problemem słabej organizacji, bardzo często cierpią ten właśnie wzorzec – nie chcą musieć.
  3. Warto poddać weryfikacji swoje nastawienie i przekonania na temat pracy, produktywności i realizacji planów. Plany nie są ograniczeniem ani zamordyzmem. Warto spojrzeć na nie jako na okazję do kontynuowania celu, którym byłeś zainteresowany w momencie planowania. Są okazją do kontynuowania działania na rzecz realizacji upragnionych potrzeb, a nie jakimś ślepym zobowiązaniem.
  4. Wolność to nie to samo co brak planów i zobowiązań. Proponuję inne myślenie o wolności – to możliwość stworzenia sobie takich planów i zobowiązań, które mają dla Ciebie największy sens, które chcesz osiągać i które będą realizować najważniejsze Twoje potrzeby. Tak postrzegane zobowiązania są narzędziem i cechą wolności.

Osoby, które w przeszłości boleśnie doświadczyły zdominowania, w przyszłości łatwo szukają wolności w spontanicznej zmianie WŁASNYCH planów co prowadzi do nierealizowania tych planów, które to przecież miały być manifestacją wolności. Sytuacja jest paradoksalna, a do tego na pewno ta strategia nie daje wolności. Wręcz odwrotnie – uniemożliwia realizowanie własnych potrzeb, tych które CHCESZ realizować – temu przecież służą cele i planowanie.

Życzę Ci owocnych refleksji i zdrowego działania, na rzecz tego, co ma dla Ciebie największy sens! To jest ważny przejaw wolności wewnętrznej i społecznej.

Jestem ciekaw Twoich refleksji i doświadczeń w związku z tym tematem. Zapraszam do dzielenia się nimi i konstruktywnej dyskusji w komentarzach.


Więcej w tym temacie możesz dowiedzieć się na prowadzonych przeze mnie szkoleniach i warsztatach. Szczególnie polecam:

Klikając TUTAJ przejdziesz do kalendarza zawierającego listę wszystkich szkoleń i warsztatów.

Rozważ także skorzystanie z sesji indywidualnych, dzięki którym skuteczniej osiągniesz swoje cele mając moje osobiste wsparcie, wiedzę i doświadczenie.

Aby być na bieżąco z publikacjami – zapisz się do newslettera u góry strony i polub fanpage Ceros. A jeśli uznasz że warto, aby ten tekst dotarł do innych osób – udostępnij.


Podziel się wpisem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.